Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

słuchałem dźwięków lasu –

 

Stabat Mater Dolorosa
Stabat Mater Pergolesi

 

u schyłku wiosny poznałaś śpiew
chciałem abyś przetrwała najgorsze
jako dwuletnia pierwszy raz
powiedziałaś: tato ja za to przejęty

 

ostatnią krucjatą w kierunku
rozwodu z linearnym stylem odkrywam
dziś Hostię dla publicznego widoku
stojąc w przeciwwadze do prawd
wiary moja matka mówiła: synu –

 

żyj po bożemu, ty mówisz: ojcze
teraz ty mówisz: teraz ja mówię
obustronnie się zagłuszamy z jednej
strony język doświadczenia
z drugiej język niewinności proszę

 

cię trwaj jak oczy widziały daleko
jak gwóźdź wyszarpnięty z drzewa
cienie rzucając za siebie oddaje
ducha w ręce natury kochanko wiosno
opieraj się na tkaninie bo twarze

 

uschną jak wszystkie drzewa jesieni -
tato nazwij mnie trusiem czy zajączkiem
sen nieroztropnych i oczytanie
(postawiona w oczach dziecka) –
zgrzeszysz –
negacją uniesieniem


odpuścisz zwycięstwo


Ilość odsłon: 847

Komentarze

maj 16, 2016 08:05

Zajebisty tekst. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Brawo, brawo, brawo.

maj 16, 2016 01:35

wersyfikacją próbujesz rozpirzyć naprawdę dobry tekst. po co? chyba się nie dowiem. a jest to jeden z lepszych twojego autorstwa.

maj 15, 2016 23:52

:-) yes sir!

maj 15, 2016 23:01

Maksymilianie - lepiej wierzyć, że jednak, gdzieś tam jest
Nie poddawajmy się zbyt łatwo ;))

maj 15, 2016 22:54

Dziękuję pięknie Kochani. Właśnie wróciłem z Poezji i Herezji, to był udany wieczór z udaną damą. Z kartkami w ręku zmęczeniem odganiam prozę codzienności. Bo czyż jest piękniejsza niewiasta od Poezji? :-)

maj 15, 2016 22:39

Oj pięknie Maksymilianie, pięknie, ująłeś mnie tym wierszem

Pozdrawiam (nadużywając) pięknie
:)

maj 15, 2016 21:23

Widzisz Maksiu, jednak mój komentarz ci się przydał, posłuchałeś mojej rady i wiersz wyszedł przyzwoicie, jak to mówią, słuchaj zawsze starszego :) teraz końcówka wiersza klei się do reszty
ps, flaszkę stawiasz :)

maj 15, 2016 19:15

Niezwykłe pisanie - super, życzę udanego występu.
Pozdrawiam :)

maj 15, 2016 18:24

... klocki lego... każdy z innej paczki, pisane kiepskim długopisem kupionym w Caritasie...

maj 15, 2016 15:21

Świetny, o ile sam podzielę sobie na wersy...